Fundraiser inspiracją dla darczyńcy do napisania wiersza
21/07/2016

Fundraiser inspiracją dla darczyńcy do napisania wiersza

Ciężka praca oraz więź jaką buduje fundraiser podczas swojej wizyty u potencjalnego darczyńcy, została doceniona przez jednego z nich. Był on pod tak dużym wrażeniem jednego z przedstawicieli reprezentujących WWF, że postanowił napisać o nim wiersz.

W wierszu, darczyńca wspomina wizytę Kacpra Machaczki, który swoją przyjacielską postawą, szczerością i oddaniu sprawie zaskarbił sobie jego sympatię.

"Pomyślałam z misją chłop, zwierzaki mu na sercu leżą”- powiedział darczyńca.

Darczyńca zwrócił również uwagę, że rzadko zdarza się, żeby ktoś go zainteresował, jednak postawa Kacpra była wyjątkowa.

"Muszę się przyznać wreszcie, że nie lubię niespodzianek, ale to spotkanie wierzcie nie mogło być bardziej udane”, mówi wiersz.

„Była kultura i konkret i humoreska. Żadna ściema, żaden blef. Ze mną została kartka niebieska, a Wam życzę by tylko z takich ludzi składał się WWF”.

Dla Kacpra, wiersz był przypomnieniem, jak ważny jest profesjonalizm i budowanie więzi z darczyńcą, tak aby każda wizyta była przyjemnym doświadczeniem dla obu stron.

"Chcę aby potencjalni darczyńcy czuli się bezpiecznie, komfortowo i wyjątkowo," mówi Kacper.

"Poświęcam im dużo uwagi i pamiętam, że każda osoba jest inna. Ważne jest, aby traktować każdego bardzo indywidualnie i sprawić, by był zadowolony. "

Kacper zwraca również uwagę, że entuzjazm, uśmiech, otwartość i szczerość to niezbędne cechy każdego fundraisera. Dużą rolę odgrywa również pasja i wiara w misję organizacji charytatywnej.

"Ja osobiście kocham zwierzęta i WWF. Swoją pasję staram się przekazać w rozmowie ze spotkanymi osobami. "

Kacper stwierdził też, że nawiązywanie do lokalnych problemów to najlepszy sposób na zdobycie uwagi odbiorców, gdyż osoby zawsze bardziej angażują się w sprawy, które bezpośrednio bądź pośrednio mogą ich dotyczyć.

WWF nie krył zadowolenia i był bardzo dumny, że osoby, takie jak Kacper ich reprezentują.

Rzecznik organizacji powiedział: "Jeszcze bardziej cieszy nas fakt, że wizyty naszych fundraiserów przynoszą tak pozytywne wrażenia naszym darczyńcom i zachęcają do twórczości”.

W ramach podziękowania za to co się wydarzyło chciałabym przeczytać wiersz dedykowany wszystkim a w szczególności Panu Kacprowi:

W poniedziałek po faktach w TVNie rozległo się pukanie znienacka, jakież było moje zdziwienie, że to Kacper był Machaczka.

Przedstawił się z uprzejmością, więc mógł przekroczyć moje progi, a nie było to łatwe z pewnością, gdyż na klatce rzucano mu kłody pod nogi.

Choć sąsiadka, co wykazuje demencję, chciała szyki mu pokrzyżować, zdobył on moją atencję, bo ani myślał zrezygnować.

Pomyślałam z misją chłop, zwierzaki mu na sercu leżą, tacy nigdy nie mówią stop, lecz dzielą się swoją wiedzą.

I podzielił się ze mną też, o ryśkach, że ryśków mało, liczy się każdy jeden zwierz, niech się ryśki rozmnażają.

Muszę się przyznać wreszcie, że nie lubię niespodzianek, ale to spotkanie wierzcie nie mogło być bardziej udane.

Była kultura i konkret i humoreska. Żadna ściema, żaden blef. Ze mną została kartka niebieska, a wam życzę by tylko z takich ludzi składał się WWF.

Dziękuje Pozdrowienia dla Kacpra i Pana Pawła Średzińskiego, który uczył mnie kiedyś historii, a jak zobaczyłam go w telewizji że jest rzecznikiem WWF to  było to moje wielkie wielkie pozytywne zdziwienie.

Także bardzo fajnie życzę Wam wszystkiego najlepszego i mam nadzieje ze nigdy mi kasy na koncie nie zabraknie.